POSZUKIWANIE POSTRZAŁKÓW ZWIERZYNY GRUBEJ Z TROPOWCEM



część II



Przed podjęciem poszukiwania musimy zebrać jak największą ilość informacji związanych z okolicznościami oddania strzału. Umożliwią one podjęcie prawidłowej decyzji o czasie i sposobie prowadzenia poszukiwań.

Zacząć należy od dokładnego "przesłuchania" myśliwego.

Wypytajcie strzelającego dokładnie o szczegóły oddania strzału. Z jakiej broni strzelał, jakiego kalibru, jakiej kuli użył? Np. używając amunicji RWS z pociskiem TUG możemy spodziewać się przestrzału i w związku z tym dużej ilości farby, ale zwierz może oddalić się na znaczną odległość. Z kolei używając pocisku TIG, grzybkującego w tuszy, może nie być przestrzału, ale oddana energia dobrze ulokowanego pocisku doprowadzi do szybkiej śmierci zwierzyny.

Dowiedźcie się o jakiej porze strzelał, jakie panowały warunki pogodowe? Jakiej optyki używał, z jakiej odległości oddał strzał? Z jakiej pozycji strzelał (z wolnej ręki, podpórki, ambony)?

Jak stała zwierzyna (na blat, kulawy sztych, tyłem), a może była w ruchu?

Czy to była pojedyncza sztuka, czy też znajdowała się w stadzie (chmarze, watasze, rudlu)?

Istotną informacją jest reakcja zwierzyny na przyjęcie kuli. Nie zawsze będzie się ona pokrywać z typowymi reakcjami, które oczywiście musimy znać. Rakieta po strzale może równie dobrze świadczyć o strzale komorowym jak i o obcierce po piersi lub mostku. Byk walący się w ogniu mógł być trafiony w tykę. Gruba zwierzyna będąca w ruchu rzadko zaznacza przyjęcie kuli na miękkie.

Wątpliwości dotyczące miejsca przyjęcia kuli powinna w znacznym stopniu rozwiać analiza zestrzału.

Zdarza się, że myśliwy nie jest w stanie precyzyjnie określić miejsca zestrzału i kierunku uchodzenia zwierza. Często są to informacje mało precyzyjne lub mylne. Musicie do nich podchodzić z "ograniczonym zaufaniem". W razie wątpliwości warto raczej zaufać psu niż wersji myśliwego. Dobrze jest, żeby nas pies był nauczony wcześniej odszukiwania zestrzału, stosując do tej nauki sztucznie preparowane zestrzały (fragmenty sukni, kości, farby), chowane pod ściółkę.

Po znalezieniu zestrzału odłóżcie psa i zajmijcie się jego szczegółową analizą, często na kolanach i przy użyciu lupy.

Przypatrzcie się ścince. Z jakiej partii szaty pochodzi? Czy jest to włos z boku zwierzyny,

czy też może jaśniejszy z dolnej partii ciała jeleniowatych, lub też bardzo jasny z lustra?

Może jest charakterystyczny dla grzywy byka lub chybu dzika? Jaką ma długość, jest wyrwany z cebulkami, czy ucięty pociskiem ? Duża ilość ścinki z cebulkami włosowymi może sugerować obcierkę, mała ilość krótkiej ścinki pochodząca z boku zwierzyny może sugerować strzał komorowy lub spóźniony.

Następnie trzeba dokładnie zanalizować odnalezioną farbę. Jej kolor, konsystencja, rozbryzg, smak, ilość, to skarbnica wiedzy. Rozetrzyjcie ją w palcach, sprawdźcie jaki ma smak.

Bardzo jasna farba z pęcherzykami powietrza, rozrzucona szeroko na zestrzale z całą pewnością świadczy o strzale na płuca z przestrzałem. Ciemniejsza farba, lekko lepka w dotyku, słodka w smaku wskazuje na strzał mięśniowy. Farba ciemnobrązowa o ziarnistej konsystencji, gorzka w smaku, może pochodzić z wątroby lub śledziony.

Ciemna farba z dodatkiem treści żołądkowej lub jelitowej, kwaśna w smaku, też jednoznacznie pozwoli nam określić miejsce ulokowania kuli.

Na zestrzale możemy też znaleźć inne informacje.

Mogą tam znajdować się odłamki kości. Identyfikacja z jakiej partii szkieletu pochodzą,

ułatwi nam pracę. Charakterystyczne są ostre odłamki kości długich, świadczące o postrzale w kończyny. Również łatwe do rozpoznania są fragmenty wyrostków kolczastych kręgów kręgosłupa, po strzale w które zwierz wali się w ogniu, dając bardzo dużą ilość farby na zestrzale, a po kilku minutach odzyskuje sprawność, wstaje i uchodzi, będąc praktycznie nie do dojścia.

Możemy również znaleźć kawałki zębów, kości żuchwy czy szczęki, włókna mięśniowe, tkankę tłuszczową, szpik kostny, treść żołądkową, fragmenty jelit, płuc czy innych tkanek.

Informacje znalezione na zestrzale to prawdziwa skarbnica wiedzy, często lekceważona przez myśliwych. Należy poświęcić mu odpowiedni czas i odczytać wszystkie wiadomości w nim zawarte.

W zależności od czasu i rodzaju zranienia podejmujemy decyzję o sposobie prowadzenia poszukiwań. Zwierzynę ranną na komorę lub płuca możemy poszukiwać od razu. Podobnie należy postępować w wypadku ran postrzałowych kończyn, nie rokujących szybkim wykrwawieniem się.

Natomiast po stwierdzeniu postrzału w obrębie jamy brzusznej lub mięśniowego, intensywnie farbującego, musimy moment rozpoczęcia poszukiwań przesunąć na co najmniej kilka godzin po oddaniu strzału. Ułatwi nam to pracę i zminimalizuje cierpienia zwierzyny.

Również należy odczekać w wypadku gdy zwierzyna znajdowała się w chmarze czy watasze.

Rozproszy się wtedy zapach stada, a pozostanie odwiatr osobniczy, umożliwiający tropowcowi identyfikację postrzałka.

Do poszukiwań musimy przygotować odpowiedni wyposażenie, psa i nasze.

Do dochodzenia zakładamy psu obrożę tropową. Musi być ona wykonana z szerokiego pasa miękko wyścielanej skóry. Zapięcie umieszczone z boku, tak aby najszersza część obroży, (pozbawiona metalowych części) znajdowała się na szyi psa, nie powodując ucisku.

Uchwyt do zapięcia otoku, to tzw. "krętlik", czyli obrotowy element uniemożliwiający skręcanie otoku. Dobrze jest wpisać na obroży, wodoodpornym markerem, nasz numer telefonu, ułatwiający kontakt z nami w razie odnalezienia zagubionego psa.

Do obroży przypinamy otok, długości 8-10 metrów. Według mnie najlepsze są wykonane z naturalnej skóry. Okrągłe dla mniejszych ras lub płaskie (1-2 cm szerokości) dla ras większych. Otoki parciane są znacznie tańsze, ale czepiają się zarośli utrudniając pracę.

Otok nie może posiadać żadnych pętli na końcu.

Nasze ubranie musi być lekkie i wytrzymałe, ważne są wodoodporne buty, dobrze trzymające kostkę. Na głowę załóżcie, zamiast kapelusza, dobrze trzymającą się czapkę z daszkiem posiadającą fartuch osłonowy na kark. Oczy należy chronić okularami, najlepsze są specjalistyczne z drucianej siatki, mogą jednak być z tworzywa (typu ochronne BHP).

Na dłoń trzymającą otok załóżcie skórzaną rękawicę, chroniącą przed podrapaniem.

W podręcznym wyposażeniu prócz noża, latarki, zapałek, lupy, winny znajdować się środki do dezynfekcji, opatrunki, zestaw do szycia ran i kilka agrafek (są przydatne do prowizorycznego zabezpieczenia rozciętych powłok brzusznych).

Bardzo istotna jest oczywiście broń. Będzie ona narażona na zadrapania i zabłocenia, dlatego dobrze posiadać osobną jednostkę do dochodzenia. W gęsto zakrzaczonym terenie najskuteczniejszy jest strzał z breneki, na otwartym z kuli o mocnym i obalającym kalibrze. Moim zdaniem idealna jest kniejówka, z gładką lufą kal. 12 i gwintowaną kal. np. 8 x 57JRS lub 9,3 x 74R. Przed rozpoczęciem dochodzenia dobrze jest zakleić lufy cienką taśmą papierową. Uchroni je to przed zatkaniem śniegiem lub błotem, a nie będzie przeszkadzać w oddaniu strzału.

Po odpowiednim przygotowaniu nadszedł czas na rozpoczęcie dochodzenia, ale o tym napiszę w następnym odcinku.

Wojciech Galwas

Wstecz